Archiwa tagu: spread

Kredyt walutowy-inwazja franków

Jest! Nastał wreszcie długo oczekiwany przez klientów posiadających kredyt hipoteczny w obcej walucie 1 lipca czyli dzień, w którym weszła rekomendacja S II. Pismo to rekomenduje bankom umożliwienie spłaty kredytu walutowego w tej samej walucie, w której został zaciągnięty. Ale czy z dużej chmury nie spadnie mały deszcz?

Do 1 lipca tylko niektóre banki umożliwiały spłatę kredytu hipotecznego np. we frankach (Millennium Bank, Deutsche Bank). Ten fakt umożliwiał uniknięcie kosztu wysokiego spreadu walutowego. Spread to różnica pomiędzy kursem wypłaty kredytu a spłaty kredytu. Jeszcze 1 rok temu średni spread na rynku wynosił ok. 10 groszy (ok. 4.5 procenta) i tak wydawał się dużym kosztem. Później przyszedł kryzys na rynkach finansowych i banki w poszukiwaniu dodatkowych przychodów i celem rekompensacji  wyższego ryzyka działania zwiększyły spready dla wszystkich walut. Teraz średni spread na rynku dla kredytów hipotecznych wynosi ok. 19 groszy.

Często w kantorach franka możemy kupić taniej niż w banku, w którym posiadamy kredyt hipoteczny. Dlaczego więc nie kupować franków tam gdzie jest taniej i nie spłacać kredytu bezpośrednio w tej walucie? Ta hipoteza była podstawą wydania rekomendacja, która skłaniałby wszystkie banki do umożliwienia spłaty kredytu w danej walucie. I rzeczywiście od 1 lipca 2009 roku ta rekomendacja obowiązuje. Oczywiście nie jest to przykaz ze strony KNF, ale znając praktykę wszystkie banki po kolei dostosują się do tego wymogu.

Już teraz kolejne banki ogłaszają warunki spłaty kredytów hipotecznych w obecej walucie. Z wiadomego względu najbardziej interesujące są kredyty walutowe w CHF. Większość banków oferuje darmowe prowadzenie konta w CHF, na które można przelewać pieniądze.

Powstaje więc pytanie czy warto korzystać z takiej możliwości? Czy to się opłaca?
Przede wszystkim należy się zastanowić czy cały zamęt związany ze zmianą umowy (zmiana harmonogramu spłaty) jest warty oszczędności. Zmiana sposobu spłaty kredytu praktycznie w każdym banku kosztuje kilkaset złotych. Do tego dochodzi kwestia konta walutowego. Wszystkie banki jak na razie deklarują, że konto może być prowadzone za darmo, ale często pojawiają się tak zwane oferty cross sellingowe czyli jeśli drogi kliencie chcesz mieć u nas konto walutowe i na przykład taniej kupować franki (tanio franki sprzedaje np. Raiffeisen Bank) to musisz wziąć dodatkowo pakiet z kontem w PLN i jeszcze przelewać tam pieniądze.
Dodatkowa kwestią są przelewy walutowe. Jeśli nawet w banku, w którym mamy kredyt hipoteczny będziemy mieli darmowe konto CHF to i tak będziemy musieli wpłacać tam gdzieś kupione franki. W tym samym banku nie będziemy tego robić bo to byłoby bez sensu (przecież jeśli banki nie obniży spreadu to cała operacja finansowo wyglądałaby tak samo jak przed zmianą spłaty kredytu). Przelew z innego banku może nas trochę kosztować i obniżyć opłacalność całej operacji – pamiętajmy, że przelew walutowy to są koszty banku, który wysyła nam pieniądze i dodatkowo banku zagranicznego pośredniczącego w przekazie walutowym (pomimo tego, że przelew idzie do banku w Polsce). Tu można zapłacić nawet kilkadziesiąt złotych prowizji.
A może wpłacać franki w kasie banku? To też może kosztować albo może nie być możliwe jeśli banki nie prowadzi obsługi kasowej w danej walucie. Kupować franki w kantorze? Jeśli wszyscy pójdą tym tropem to cena franka w kantorze skoczy i cała operacja nie będzie opłacalna (poza tym powstaje pytanie komu się chce chodzić co miesiąc do kantoru?)

Poza tym pojawiły się wątpliwości co do tego ile razy można zmieniać sposób spłaty kredytu w trakcie trwania umowy kredytowej. Niektóry banki zapowiadają, że umożliwią to tylko raz swoim klientom. Rekomendacja o tej kwestii nie mówi wprost.
Należy więc po prostu 2 razy się zastanowić za nim zmienimy sposób spłaty kredytu. Nie sztuka stać w kolejce po franki.