Archiwa tagu: raty malejące

Wolę raty malejące

W 99 na 100 rozmów z doradców finansowych usłyszycie, że lepiej jest spłacać kredyt hipoteczny w  ratach równych. Ja jednak wolę raty malejące i do tego systemu spłat będę starał się przekonywać spłacających kredyty. Dlaczego? Powodów jest kilka, ale zacznijmy od początku.

W systemie rat malejących każda kolejna płatność do banku będzie niższa niż poprzednie (przy założeniu np. niezmienności oprocentowania kredytu oraz kursów walutowych w przypadku kredytów hipotecznych w obcych walutach). System spłaty kredytu w ratach malejących polega na tym, że kwota pożyczonego kapitału dzielona jest na ilość miesięcy-do tego dodaje się odsetki liczone wg wzoru: (wysokość oprocentowania w skali roku X kwota kredytu hipotecznego pozostała do spłaty)/12. Z uwagi właśnie na fakt, że kwota kredytu hipotecznego do spłaty co miesiąc jest niższa w związku z tym kolejne raty kredytowe są coraz niższe.

A jak jest to w przypadku, gdy kredyt spłacamy w ratach równych? Tutaj sposób obliczania jest bardziej skomplikowany. Należy najpierw obliczyć tzw. współczynnik „i” (uwzględniając okres kredytowania i oprocentowanie kredytu), przez który dzieli się kwotę kredytu. W ten sposób wychodzą nam raty równe aż do końca okresu kredytowania?

Klient ubiegający się o kredyt staje więc zawsze przed dylematem, który system rat kredytowych wybrać? Malejące czy równe?
Ja zdecydowanie wolę raty malejące. Co prawda na początku płacę wyższe raty niż w systemie rat równych, ale szybciej w ten sposób pozbywam się kredytu. Na końcu więc zapłacę mniej odsetek do banku a przecież oto chodzi. Mogę swobodniej zaplanować swój budżet domowy ponieważ wiem, że w najbliższej przyszłości (a więc teoretycznie tej, która jest najbardziej pewna) będę płacił wyższe raty a później już tylko coraz niżej. To jest dla mnie koronny argument. Nie przekonują mnie stwierdzenia, że płacąc raty równe mam niższe obciążenia przez jakąś część spłaty kredytu i nadwyżki mogę inwestować. A jakże i jeszcze do tego zapewne w fundusze inwestycyjne. Dziękuję i wysiadam. Wolę nie liczyć na możliwe zyski w przyszłości, które mogą ale nie muszą pokryć wyższe koszty kredytu związane z ratami równymi.

Czasami wydaje mi się, że system spłaty kredytu w ratach równych został wymyślony przez banki tylko po to by zarabiać jeszcze więcej na odsetkach. Może to zbyt spiskowa teoria, ale zastanówmy się-po co wymyślać skomplikowany wzór z ratami równymi skoro naturalny wzór wskazuje na spłatę w ratach malejących? W świetle ostatnich działań instytucji finansowych (nie tylko banków) tak teoria ma swoje podstawy. Nie zdziwi mnie jeśli banki posuną się dalej i wymyślą kolejny sposób żeby zarobić więcej na tym samym kredycie. Taka jest natura rynku. Ważne żeby w tym wszystkim zachować swój własny rozum i nie dawać się nabrać różnym naciągaczom.

Aleksander