Archiwa tagu: raty

Decyzja musi być przemyślana

Decyzja musi być przemyślana kredyt raty komornik

Takich historii jest wiele, ale czy wyciągamy z tego wnioski? Skoro się powtarzają to raczej nie. Zawsze decyzję o jakimkolwiek kredycie należy dokładnie przemyśleć. Nie zawsze w życiu jest tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Jeżeli decydujemy się na kredyt, szczególnie ten długoterminowy, to pamiętajmy, że będziemy musieli spłaca co miesiąc raty kredytu.
– Chciałem opowiedzieć swoją historię jako ostrzeżenie dla innych. Nie chcę nikogo pouczać, ale ostrzec przed bezmyślnym wpuszczaniem się w kredyty, których później nie jesteśmy w stanie spłacać. Kilka lat temu wraz z żona wzięliśmy kredyt w wysokości 120 000 złotych, zabezpieczeniem tego kredytu nie była – jak to się teraz najczęściej praktykuje – hipoteka, ale weksel oraz poręczyciele. Wtedy miałem jeszcze doskonale płatna pracę, żona również pracowała, więc raty kredytu spłacaliśmy regularnie i bez problemów. Niestety wkrótce potem przyszedł kryzys i wszystko się zmieniło. Straciłem pracę, żyło nam się coraz ciężej, oszczędności szybko topniały, a ja mimo ciągłych poszukiwań nie mogłem znaleźć nowej pracy. Doszło w końcu do tego do czego musiało dojść, mianowicie nie byliśmy już w stanie spłacać zaciągniętego w banku kredytu – powiedział jeden z kredytobiorców.
Później przez jakiś czas ów kredytobiorca negocjował z bankiem odroczenie spłaty, ale po okresie karencji nadal nic się nie zmieniło w jego sytuacji materialnej. Wobec tego bank wymówił mu umowę i już tylko czekał na zajęcia komornicze. Nie musiał zresztą zbyt długo czekać, bowiem po wyroku niemal natychmiast zostało zablokowane jego jedyne konto, a na wynagrodzeniu żony kredytobiorcy komornik położył też swoją łapę. Jednak nie tylko wynagrodzenie jego żony zostało zajęte, ponieważ komornik zlicytował także ich samochód oraz najwartościowsze sprzęty.
– Zapomniałem dodać, że wychowujemy dwójkę dorastających dzieci, więc można się tylko domyślać jaki to był dla nich szok. Na szczęście nie był to kredyt hipoteczny, bowiem być może zostalibyśmy eksmitowani. Od poręczycieli naszych komornik niewiele mógł ściągnąć, bowiem mają jeszcze mniej od nas. Być może w podobnej do naszej sytuacji znalazło się wiele rodzin, więc wiedzą najlepiej jak to wszystko wygląda. Jeżeli ktoś oglądał film „Komornik” to widział jak to wszystko wygląda. Powiem tylko, że nie jest to film przebarwiony, a nawet powiedziałbym, że nie do końca oddaje atmosferę procesu komorniczego. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, ponieważ kredyt braliśmy w dobrej wierze. Poza tym nie braliśmy kilku czy jak to niektórzy robili, kilkunastu kredytów, a później popadali w pułapkę kredytową i tak jak my przestali płacić raty kredytu. My wpadliśmy tylko dlatego, ponieważ straciłem pracę, a nowej nie mogłem znaleźć. Ględzenie o pomocowych programach rządowych dla takich jak ja jest tylko ględzeniem. Proszę kiedyś udać się po taką pomoc i zobaczyć jak to wszystko wygląda. Poza tym nawet jeżeli ktoś już taką uzyska to i tak jest to kredyt, który później trzeba będzie spłacić. Nas zlicytowano, ale nie każdego musi to spotkać. Może ktoś będzie miał więcej od nas szczęścia. Przecież kredyty są dla ludzi, ale przynajmniej bierzmy je z głową – opowiada swą historię jeden z niefortunnych kredytobiorców

Dokładnie prześwietlają

Dokładnie prześwietlają Kredyty Finanse raty Z ostatnich informacji wynika, że rynek mieszkaniowy wprawdzie nadal kuleje, ale sytuacja zaczyna się powoli stabilizować. Jeżeli jeszcze banki odblokują kredytowanie zakupu i budowy mieszkań będzie można mówić o pełnej stabilizacji. Z pewnością jednak już nie będzie takiego szaleństwa kredytowego i cenowego jak kilka lat wstecz. Deweloperzy mogą już raczej zapomnieć o takim dyktacie cenowym jak kiedyś stosowali, wobec swoich klientów, a klienci z kolei nie mogą już liczyć na rozdawnictwo kredytowe w jakiejkolwiek skali. Banki mocno sparzyły się na niesprawdzanych kredytach. Teraz o kredyt refinansowy na mieszkanie będzie już znacznie trudniej – jest już znacznie trudniej. O kredycie na zawołanie zapomnieć mogą także deweloperzy, którzy mieli w bankach zbyt duży kredyt zaufania, które później źle się dla banków skończyło. Teraz deweloperzy również zostaną przez banki dokładnie prześwietlone zanim wyłożą pieniądze na kolejna inwestycję. Poza tym deweloperzy muszą się także liczyć z tym, że coraz trudniej będzie im oszukać również klienta, chociaż sytuacje jaka ostatnio wydarzyła się w jednej z miejscowości pod Szczecinem /deweloper nie dokończył inwestycji i klienci, którzy zainwestowali w mieszkania stracili i mieszkania i pieniądze/ z pewnością będą się powtarzać.
Z pewnością będą się powtarzać, ale podobne ryzyko można znacznie ograniczyć – twierdzi specjalista od runku nieruchomości. Nie możemy bezgranicznie ufać deweloperowi, o czym niejednokrotnie się przekonaliśmy. Przecież wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że często jedynymi środkami jakimi dysponujemy na zakup mieszkania jest kredyt refinansowy. Nie możemy więc sobie pozwolić na stratę tych pieniędzy. Dlatego najrozsądniej byłoby dokładnie sprawdzić, w co i gdzie lokujemy swoje pieniądze. W stosunku do deweloperów powinniśmy zachować daleko idącą podejrzliwość. Wiele ich propozycji są iście z kosmosu. Dlatego należy sprawdzić, czy lokalizacja zgadza się z proponowaną przez dewelopera, czy na przykład w pobliżu domu nie będzie w przyszłości przebiegać autostrada, dlatego należy też sprawdzać plany zagospodarowania przestrzennego gmin, tytuły własności, wyciągi z ksiąg wieczystych, opinie o firmie deweloperskiej itd., itp. Z pewnością zajmie nam to sporo czasu, ale przynajmniej nie stracimy swoich pieniędzy.
Doradca rynku nieruchomością z pewnością ma rację i nie dotyczy to tylko rynku pierwotnego. Rynek wtórny również rządzi się swoimi prawami, a w zasadzie to rządzą nimi nie do końca uczciwi ludzie. Poza tym sami sobie stwarzamy problemy. Bierzemy kredyt na mieszkanie, angażujemy zaoszczędzone latami wyrzeczeń środki, a nie sprawdzamy praktycznie niczego. Na przykład jeden z nabywców mieszkania na krakowskim Kazimierzu zakupił lokal w kamienicy, która została wpisana do rejestru zabytków. Praktycznie bez zezwolenia konserwatora zabytków nie mógł w swoim mieszkaniu dosłownie wymienić, ani wyremontować niczego. Nie sprawdzamy, czy kupujemy mieszkań od prawowitych właścicieli, problem wychodzi przy spisywaniu aktów notarialnych. Podobne przykłady można mnożyć. Dlatego jeżeli sami nie zadbamy o swoje interesy nikt za nas tego nie zrobi.

Masz kredyt? Problem z głowy

Masz kredyt? Problem z głowy Kredyty Finanse raty Kiedy o kryzysie nawet nie myśleliśmy polityka kredytowa banków zmierzała w stronę udzielania jak największej ilości kredytów i obie strony – kredytobiorcy oraz banki były zadowolone. Banki, ponieważ ich obroty z każdym dniem rosły, kredytobiorcy, ponieważ mogli kupować mieszkania, samochody, nieruchomości, których za własną gotówkę nigdy by nie kupili. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że cały rynek mieszkaniowy trzymały kredyty udzielane na ich budowę oraz zakup przez klientów indywidualnych domów oraz mieszkań. Kryzys sprawił, że nagle wszystko się zawaliło. Deweloperzy przestali budować, bo nie mieli na to środków, kupujących było jak na lekarstwo, bowiem banki nie kredytowały również klientów indywidualnych. Praktycznie kredyt mieszkaniowy przestał funkcjonować na rynku kredytów.
Nie tylko kredyt mieszkaniowy, banki jeżeli nie wstrzymały całkowicie kredytowania, to z pewnością znacznie ograniczyły jego zakres, a także zaostrzyły warunki przyznawania kredytów. Ale to nie wszystko, bowiem w górę poszły również wszelkiego rodzaju opłaty bankowe, podniesione zostały także marże. Niec więc dziwnego, że koszty kredytów znacznie wzrosły, mimo to zapotrzebowanie na kredyty mieszkaniowe było i nadal jest duże.
Już w drugiej połowie ubiegłego roku banki zaczęły jednak łagodzić swoją polityke kredytową, a w ostanim okresie nawet uatrakcyjniają swoje oferty, między innymi poprzez zmniejszanie marż, rezygnując z części opłat bankowych oraz zmniejszając prowizje. Szczególnie są takie hojne jeżeli chodzi o kredyty hipoteczne w euro. Poza tym o wiele łatwiej jest także o zwykłe kredyty gotówkowe. Niestety jednym z minusów takich kredytów jest ich dość wysokie oprocentowanie.
Z ostatnich informacji prasowych wynika, że banki przy tym oprocentowaniu nieźle namajstrowały. Jak się okazuje rzeczywiste oprocentowanie takich kredytów nie wynosiło, jak to zwykle przy kredytach gotówkowcyh bywa, 15-18%, ale nawet 60-70%!!! Zgodnie z przepisami bank może najwyżej taki kredyt oprocentować do wysokości czterokrotności stopy lombardowej NBP, które obecnie wynosi około 20%. Tymczasem banki obeszły ten zapis ustawy antylichwiarskiej stosując wysokie opłaty przygotowawcze, prowizje oraz  ubezpieczenia kredytów. Na przykład getin bank w ten sposób zawyżył koszty kredytu do ponad 60%, nieco mniej – 57% mają na swoim koncie eurobank i paribas fortis i tylko nordea bank oraz volkswagen bank direct nie stosują w swej ofercie lichwy/ mieszczą się we wspomnianych 20 procentach/. Czy w takiej sytuacji można się dziwić, że klienci są zaniepokojeni tym co się w bankach dzieje?
Tymczasem Komisja Nadzoru Finansowego bezradnie rozkłada ręce, bowiem banki stosują się do ustawy antylichwiarskiej i nie przekraczają wyznaczonego oprocentowania. O koszcie kredytu stanowią jednak opłaty dodatkowe, które klienci muszą płacić, a na to już KNF wpływu nie ma. Tylko czy banki nie zdają sobie sprawy, że tak postępując nadużywają zaufania swoich klientów?