Archiwa tagu: kredyt mieszkaniowy

Kredyt na zakup domu

Kredyt na zakup domu kredyt hipoteczny kredyt mieszkaniowy kredyt na zakup domu Kredyt na zakup domu jest możliwy przez kredyt hipoteczny, który sfinansuje prawie każda inwestycje jaką można zaliczyć do nieruchomości. W zasadzie każdy bank działający na rynku oferuje taki kredyt, dlatego wato jest porównywać ze sobą wiele ofert , by wybrać i nie żałować. Kredyt na zakup domu to kredyt, który dla większości osób jest realizacją marzeń. Jednak nie każdy kto tylko zapragnie może pozwolić sobie na inwestycje sfinansowana przez bank bowiem, kredytobiorca musi mieć dobrą zdolność kredytową. Niestety średnia krajowa wypłata nie świadczy o nasz ze zarabiamy krocie, mimo że z roku na rok jest coraz lepiej i tak wiele osób nie posiada pracy lub przekracza ona średnią. Między innymi dlatego kredyt na zakup domu oferowany jest jedynie kredytobiorca, którzy mogą pochwalić się wysoką wypłata oraz posadą na stałą umowę. Na kredyt na zakup domu najczęściej decydują się młodzi ludzi, którzy nie chcą zbierać na nieruchomości latami, wolą kupić dom za kredyt, cieszyć się własnym lokum i spłacać zadłużenie. Warto więc pamiętać, że państwo dopłaca do kredytów hipotecznych, młodym ludziom przed 35 rokiem życia. Program rodzina na swoim w 50% finansuje odsetki kredytu, przez pierwszych osiem lat spłaty zadłużenia. Należy pamiętać, że program kończy się wraz z rokiem 2012 zatem osoby, zainteresowane powinny już dziś poważnie pomyśleć o takiej inwestycji. Jednak, żeby nie było tak kolorowo program rodzina na swoim wiąże się również z pewnymi ograniczeniami. Wielkość domów kupionych lub wybudowanych za kredyt hipoteczny z dopłatą nie może przekroczyć 140 metrów kwadratowych, zatem dla osób, którzy planują większe inwestycje nie jest to dobry sposób sfinansowania. Pamiętajmy aby wybrać najlepszy kredyt na zakup domu należy porównać ze sobą wiele ofert jednocześnie, w tym celu pomogą wszelkie rankingi i kalkulatory kredytów hipotecznych.

Kredyt mieszkaniowy bez wkładu-marzenie ściętej głowy?

Czy w czasach ograniczania akcji kredytowej przez banki możemy myśleć o uzyskaniu kredytu mieszkaniowego bez wkładu? Czy jest to tylko myślenie życzeniowe bo banki zamknęły kurek z kredytami dla osób, które nie mają wystarczająco dużo oszczędności? Na szczęście nie do końca tak jest…

W ostatnich latach kredytobiorcy zostali przyzwyczajeni do tego, że niezależnie od waluty mogą otrzymać kredyt mieszkaniowy bez wkładu własnego a ewentualne oszczędności mogą lokować np. w fundusze inwestycyjne czy lokaty. Taka strategia była promowana przed doradców bankowych i pośredników finansowych, którzy z jednej strony wierzyli w słuszność takiej porady a z drugiej liczyli na wyższe prowizje związane z wyższą kwotą kredytu.

Kredyty mieszkaniowe na 100 wartości nieruchomości były dostępne praktycznie w każdym banku. Niektóre z nich oferowały również możliwość kupna działki budowlanej praktycznie bez konieczności posiadania ani jednej złotówki. Banki te umożliwiały mianowicie uzyskanie kredytu nawet ponad 100 wartości nieruchomości. Tak uzyskanie pieniądze mogły być przeznaczone na pokrycie opłat towarzyszących zakupowi nieruchomości i samego kredytu mieszkaniowego albo na… dowolny cel.
Dodatkowo braniu kredytów bez wkładu własnego sprzyjały niskie marże kredytowe, które nie premiowały w tak oczywisty sposób osób, które chciały np. wpłacić 20 procenta z własnej gotówki. Nawet koszt ubezpieczenia niskiego wkłady własnego (zwykle 3-5 procent ubezpieczanej sumy za kilkuletni okres ochrony) nie odciągał klientów od brania kredytów mieszkaniowych bez wkładu. Liczyli, że gotówka, którą w ten sposób zostawiają w kieszeni może z powodzeniem odrobić ten koszt na inwestycjach w akcje czy fundusze.

Teraz jednak takie sytuacje są niemożliwe-banki wyraźnie zaostrzyły swoje regulaminy i kredyty mieszkaniowe bez wkładu są rzadkością. Nie oznacza to jednak, że nie można ich wcale otrzymać. Nawet tak zrewolucjonizowane kredyty hipoteczne w walutach obcych można jeszcze otrzymać bez wkładu własnego. Oczywiście teoretycznie bo banki po przeanalizowaniu naszej indywidualnej sytuacji życiowej mogą ostatecznie zażądać wniesienia własnej gotówki na poczet ceny nieruchomości. A gdzie można jeszcze teoretycznie wnioskować o kredyty mieszkaniowe bez wkładu np. we frankach szwajcarskich? Taką ofertę posiadają następujące banki: Polbank, Deutsche Bank, mBank oraz Multibank. Niestety wiąże się to z wysokimi marżami…

Lepiej sytuacja wygląda w przypadku kredytów mieszkaniowych w złotych. Tutaj znacznie więcej banków udziela kredytów bez wymaganego wkładu własnego, ale również nie są to najtańsze oferty na rynku. O taki kredyt możemy starać się np. w Deutsche Bank, Lukas Bank, Nordea, Pekao SA, BOŚ Bank. Jeśli jednak mamy 20 procent wkładu własnego to możemy wtedy wnioskować o kredyt w BZWBK z marżą 1,35 procenta!

W dzisiejsze więc sytuacji rynkowej warto uważniej przyjrzeć się kosztom kredytów mieszkaniowych bez wkładu. Może się okazać, że są zbyt drogie nawet biorąc pod uwagę oferty tylko w PLN.

Odwrócony kredyt hipoteczny to nie żart

Kiedy pierwszy raz usłyszałem słowo odwrócony kredyt hipoteczny to wzbudził on we mnie pusty śmiech. Pomimo, że moje doświadczenie w finansach było duże a w kredytach hipotecznych szczególnie to niestety nie słyszałem tego typu określenia. Myślałem, że albo ktoś się pomylił albo był to głupi żart. Jednak kiedy zacząłem szukać więcej informacji na temat bardziej poważnej nazwy angielskiej – reverse mortgage to oczom ukazał się całkiem bardzo ciekawy produkt bankowy.

Reverse mortgage określana jest często jako odwrócona hipoteka. Ten typ kredytu hipotecznego polega na tym, że udzielający go bank wypłaca klientowi określoną kwotę co miesiąc bez konieczności spłacania jej. Jest to więc rzeczywiście odwrotna sytuacja niż w przypadku tradycyjnego kredytu hipotecznego, gdzie bank wypłaca najpierw całą kwotę a później musimy co miesiąc spłacać odsetki i pożyczony kapitał. W odwróconej hipoteczny (czy też odwróconym kredycie hipotecznym) bank oszacowuje wartość nieruchomość,  która będzie stanowiła zabezpieczenie kredytu. Na tej podstawie oraz na podstawie wieku kredytobiorcy bank określa maksymalną sumę jaką może wypłacać kredytobiorcy. Może to zrobić jednorazowo lub w postaci renty hipotecznej.

Zadałem sobie więc od razu pytanie gdzie leży interes banku i na czym on zarabia? W odwróconym kredycie hipotecznym wszystko jest odwrócone a więc zarobek banku również. Bank nie jako od razu ustala ile zarobi na danym kredycie biorąc jako zabezpieczenie nieruchomość należącą do kredytobiorcy. Skąd kredyt jest spłacany? Z pieniędzy osiągniętych po sprzedaży nieruchomości. Jeśli więc bank wycenia daną nieruchomość na 300 tys. zł to wypłaci klientowi w postaci odwróconego kredytu hipotecznego tylko 200 tys. zł. Reszta po sprzedaży nieruchomości to zarobek banku.

Oczywiście w trakcie trwania umowy odwróconej hipoteki kredytobiorca jest cały czas właścicielem nieruchomości i może w niej mieszkać. Może też ją w międzyczasie sprzedać i spłacić kredyt.
Kredyt hipoteczny tego rodzaju jest kierowany do osób starszych, którzy chcą otrzymać dodatkowych dochód np. do emerytury. Do czasu wybuchu kryzysu finansowego była to bardzo popularna forma kredytowania w Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii.

Teraz jednak akcja kredytowa z reverse mortgage mocno przyhamowała. Czy na tak trudnym rynku odwrócony kredyt hipoteczny ma szansę zaistnieć na polskim rynku? To bardzo trudny temat. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do oddawania (nawet za pieniądze) nieruchomości dla banków. Dlaczego zastawiać własną nieruchomość skoro można ją przekazać swoim wnukom? Na pewno wiele wątpliwości wzbudza fakt czy rzeczywiście cały czas jestem właścicielem domu czy mieszkania, czy mogę go sprzedać etc. Z drugiej strony kuszą konkretne pieniądze jakie możemy uzyskać dodatkowo do swojej emerytury. To w naszej rzeczywistości na pewno kusząca propozycja.

A co na to banki? One również początkowo zobaczyły szansę na nowe źródło zarobku. Kryzys na rynkach finansowych ostudził jednak zapały bankowców do wprowadzenia nowego produktu. Na razie więc czekamy na pierwszy odwrócony kredyt hipoteczny w Polsce.