Lichwiarskie zasady

31 października 2011

Kiedy o kryzysie nawet nie myśleliśmy polityka kredytowa banków zmierzała w stronę udzielania jak największej ilości kredytów i obie strony kredytobiorcy oraz banki były zadowolone. Kredyt konsumpcyjny i cała reszta były łatwo dostępne. Banki, ponieważ ich obroty z każdym dniem rosły, kredytobiorcy, ponieważ mogli kupować mieszkania, samochody, nieruchomości, których za własną gotówkę nigdy by nie kupili, ponieważ nikt w naszym kraju nie ma takiej kasy. Również oferta kredytowa była bardzo bogata i atrakcyjna. Oczywiście każdy chciałby, aby jego kredyt był dobrym i tanim kredytem, a banki ofert typu tani kredyt samochodowy czy też dobry kredyt gotówkowy miały bez liku. Teraz to już przeszłość, a jeżeli takie banki oferują to jest to tylko ich chwyt marketingowy. Komu to przeszkadzało?

Tylko czy tani i dobry kredyt konsumpcyjny w ogóle istnieje? Z pewnością takich kredytów nie było, nie ma i z pewnością nie będzie. Może być natomiast najlepszy kredyt samochodowy czy też gotówkowy w naszej sytuacji materialnej, może być na jak najkorzystniejszych dla nas warunkach, ale każdy zły czy dobry kredyt ma to do siebie, że należy go nie tylko spłacić, ale i bank musi na tej transakcji zarobić. A zarabia i to niemało: na oprocentowaniu, opłatach bankowych, prowizjach, marżach, ubezpieczeniu itd. Oczywiście płacą za to kredytobiorcy i to niestety bardzo słono. Z doniesień prasowych wynika bowiem, że rzeczywisty koszt kredytu sięga często nawet 60 i więcej procent, ponieważ niemal wszystkie banki stosują lichwiarskie zasady w pożyczaniu pieniędzy. Czy w takiej sytuacji można w ogóle

mówić o dobrych kredytach i czy istnieje korzystny i tani kredyt samochodowy, gotówkowy, hipoteczny czy jakikolwiek inny?

Mało prawdopodobne, są jednak banki których oferty są mniej lub bardziej korzystne. Do takich banków zaliczają się na przykład Volkswagen Bank Direct oraz Nordea, w których koszt kredytu jest najniższy i wynosi poniżej 20 procent. I tylko w tych bankach możemy otrzymać w miarę dobry i tani kredyt. Takie dane na temat banków zamieścił swego czasu dziennik gazeta prawna, więc mamy prawo przypuszczać, że dane są prawdziwe. Banki tłumacza się, że taka sytuacja spowodowana jest kryzysem – są to jednak tłumaczenia nie do przyjęcia i chyba ma rację gazeta twierdząc, że po prostu banki nauczyły się omijać ustawę antylichwiarską.