Budowlana nie rolna

22 września 2011

Coraz więcej osób decyduje się na budowę własnego domu, ponieważ banki przyjęły pozytywną dla tych osób politykę kredytową. W związku z tym coraz więcej osób stara się o kredyty bankowe specjalnie na ten cel przeznaczone. Jednakże aby taką budowę móc w ogóle zacząć realizować potrzebna jest przede wszystkim działka budowlana. Nie działka rolna, lecz budowlana. Dlaczego mówimy nie działka rolna? Ponieważ wiele osób kupując działkę niestety nie sprawdza co kupuje, dopiero później okazuje się, że nie jest to działka budowlana lecz działka rolna. No i mają wtedy problem. Dlatego najpierw powinno się sprawdzić, czy nie są to tereny rolne, aby później uniknąć tych problemów. Chociażby również i z tego powodu, że jest to spory wydatek i najczęściej starając się o kredyt budowlany trzeba wcześniej brać pod uwagę również koszt zakupu działki. Chociaż takie decyzje podejmuje się znacznie wcześniej, bowiem składając dokumenty dotyczące kredytu, dobrze byłoby dołączyć również akt własnościowy działki budowlanej. Trzeba też wiedzieć, że nie każda działka budowlana jest taka sama i nie każda działka budowlana tyle samo kosztuje.

– Dlatego przed rozpoczęciem starań o kredyt najlepiej jeżeli mamy już miejsce gdzie ma stanąć nasz przyszły dom. Na przykład ja rozpoczynając starania o kredyt budowlany najpierw wyszukałem miejsce na którym miał stanąć mój dom, sprawdziłem , wykupiłem grunt i dopiero wówczas rozpocząłem całą procedurę kredytową – powiedział jeden z kredytobiorców.

Kredyty budowlane podobnie jak kredyty przeznaczone na zakup mieszkania są kredytami hipotecznymi, ale funkcjonują na nieco innych zasadach niż zwykłe kredyty hipoteczne na zakup domu. Otóż najczęściej wypłacane są transzami po zakończeniu kolejnych etapów budowy. Dlatego przed podpisaniem umowy kredytowej sprawdźmy jakie bank stawia nam warunki. Na przykład czy należy do rozliczenia przygotować faktury i jak jest skonstruowana sama umowa. Różne są bowiem oferty, niestety nie zawsze korzystniejsze dla kredytobiorcy. A tak naprawdę to najlepszym wyjściem jest zatrudnienie inwestora zastępczego, czyli firmę budowlaną, która nie tylko pokieruje budową, ale również przejmie negocjacje z bankiem oraz będzie się z bankiem rozliczać. Trzeba bowiem wiedzieć, że aby w ogóle myśleć o uzyskaniu kredytu należy mieć pozytywną historię kredytową.  Zapomnieć należy o kredytach bez dokładnego prześwietlenia w bazach danych biura informacji kredytowej, czy biurze informacji gospodarczej. W biurze informacji kredytowej jak wiadomo gromadzone są dane o historii kredytowej klienta. Tej negatywnej jak i  pozytywnej. Jeżeli będzie pozytywna, możemy liczyć na kredyt bez specjalnych problemów. Jeżeli nie, to raczej nie liczmy na pożyczkę w banku.